Pierwszą porażkę odnieśli juniorzy Spójni, którzy ulegli na własnym boisku drużynie MKP Gorzów Wlkp. 1:4(1:1). Prowadzenie objęli nasi zawodnicy, gdy odbitą od słupka piłkę, po strzale Piotrka Pieroga, dobił Adam Soboń. Duża radość naszej drużyny i kolejne akcje, który mogły zakończyć się zdobyciem gola, lecz zabrakło skuteczności. Po pół godziny gry coraz śmielej atakowali goście, i jeszcze przed przerwą wyrównali, wykorzystując rzut wolny. Po przerwie przewagę osiągnęli goście, którzy lepiej radzili sobie w rozgrywaniu akcji, a przede wszystkim byli zdecydowanie skuteczniejsi. Ostatecznie całkowicie zasłużone zwycięstwo lidera rozgrywek, który dokładniej rozgrywał swoje akcje, skuteczniej je finalizując.
Coraz lepiej radzą sobie w rozgrywkach najmłodsi adepci piłki nożnej Spójni. W pierwszym tunieju Orlicy przegrali wszystkie swoje mecze, w drugim pokonali jednego rywala, a w kolejnym jedno spotkanie wygrali i jedno zremisowali. W sobotnim turnieju, który odbył się Drzeńsku, Orlicy Spójni wygrali dwa spotkania i dwa mecze przegrali. Przede wszystkim jednak cieszy duże zainteresowanie dzieci oraz radość z uczestnictwa w zawodach.
W meczu 10 kolejki o mistrzostwo IV Ligi Lubuskiej Spójnia Ośno spotkała się z Polonią Słubice. Wynik spotkania został ustalony już na początku meczu, gdy po rzucie wolnym, wykonanym przez Pawła Janika, bramkarz gości wybił piłkę wprost na głowę Marcina Szeligi, który zdobył gola na wagę zwycięstwa.
Pomimo stworzenia sobie wielu okazji, nasz zespół ponownie raził słabą skutecznością na własnym boisku i mogło to się źle skończyć, gdyż w końcówce meczu Polonia miała znakomitą szansę na wyrównanie, lecz świetnie interweniował Sebastian Grenda.
Ostatecznie jednak zasłużone zwycięstwo Spójni 1:0 i cenne trzy punkty zostały w Ośnie Lubuskim.
W derbowym spotkaniu Spójnia II pokonała na własnym boisku Spójnię III Smogóry 3:1(1:0). Prowadzenie Spójnia II objęła po golu Patryka Krasińskiego z rzutu wolnego. Jeszcze kilka sytuacji rezerwy Spójni powinny zamienić na bramkę, lecz do przerwy indolencja strzelecka nie pozwoliła na podwyższenie wyniku. Po przerwie Spójnia II zaczęła nieco szybciej i składniej przeprowadzać swoje akcje, ale sporo dogodnych szans znowu marnowała, wykorzystując tylko dwie okazje. Najpierw Konrad Kurałowicz pokonał bramkarza gości, po prostopadłym podaniu Adama Bohuszko, a następnie Piotrek Michałek wykorzystał podanie Patryka Kraińskiego. W ostatnich minutach meczu goście wykorzystali gapiostwo – pewnie grającej w całym meczu - naszej defensywy i Grzegorz Pawlak zdobył „honorowego gola”.
W meczu wyjazdowym juniorzy Spójni pokonali zespół KS Nowiny 4:2(1:1). Prowadzenie w meczu objęli nasi piłkarze, którzy przeprowadzili akcję lewą strona boiska, a dogranie Piotrka Koszeli wykorzystał Piotrek Pieróg. Po kilku minutach gospodarze wyrównali i wynik nie zmienił się do końca pierwszej połowy. Po przerwie ponownie na prowadzenie wyszła Spójnia, gdy po strzale z rzutu wolnego Marcina Bartczaka, obrońca gospodarzy zmylił bramkarza i skierował piłkę do własnej bramki. Juniorzy KS Nowiny ponownie wyrównali wykorzystując rzut karny, lecz nasz zespół zdecydowanie przeważał w końcówce meczu, zdobywając jeszcze dwie bramki. Najpierw po strzale z dystansu Marcina Bartczaka, piłka odbiła się od poprzeczki, a skuteczną dobitką popisał się Dawid Szczeciński. Kilka minut później Dawid Pająk i Dawid Szczeciński rozegrali akcję po prawej stronie boiska, a Dawid Szczeciński ponownie umieścił piłkę w siatce strzałem z narożnika pola karnego.
W wyjazdowym meczu 9 kolejki rozgrywek o mistrzostwo IV Ligi Lubuskiej, Spójnia Ośno pokonała w meczu wyjazdowym Koronę Kożuchów 5:0(3:0). Choć wynik sugeruje gładkie zwycięstwo Spójni, to jednak spotkanie było wyrównanym widowiskiem piłkarskim, w którym nasz zespół do ambicji, woli walki i zwycięstwa, dodał bardzo dobrą skuteczność i to była recepta na sukces. Gole dla naszego zespołu zdobywali Daniel Drozdowicz, Daniel Szafran i Przemek Begier do przerwy, a w drugiej części meczu, dwa trafienia dorzucił Mateusz Siudak.
W dniach 18-19 września odbyły się mecze II rundy rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim. Spójnia Ośno udała się do Kowalowa, gdzie spotkała się z miejscową Zorzą, a mecz zakończył się wygraną naszego zespołu 8:2, choć do przerwy był remis 1:1.
Prowadzenie w 25 minucie meczu objęli gospodarze, po serii niewykorzystanych sytuacji naszego zespołu, w których szanse na zdobycie gola zaprzepaścili Daniel Szafran, Łukasz Pińczyński, Bartek Wanke i Leszek Świerniak. Jeszcze przed przerwą wyrównanie padło po technicznym strzale Michała Masztalerza, który sprytnym lobem posłał piłkę nad bramkarzem gospodarzy.
Po przerwie Spójnia objęła prowadzenie po „firmowej” akcji – dośrodkowanie z rzutu rożnego Pawła Janika, zakończone celnym uderzeniem piłki głową Przemka Begiera. Chwilę później gol Daniela Szafrana, po prostopadłym podaniu Daniela Drozdowicza i obie drużyny poszły na wymianę ciosów, w której znacznie celniej trafiali piłkarze Spójni. Zorza nadziewała się na kontry Spójni, po których czterokrotnie Przemek Begier trafiał do siatki, głównie po rozegraniu akcji w środkowej strefie boiska, a raz po dośrodkowaniu Łukasza Pińczyńskiego, który dorzucił jedno trafienie, po dograniu Sebastiana Grubskiego, Gospodarze odpowiedzieli strzeleniem drugiego gola i mieli jeszcze kilka dogodnych sytuacji, lecz pewnie interweniował Patryk Sala.
Ostatecznie zasłużona wygrana Spójni i awans do kolejnej rundy rozgrywek Pucharu Polski.
W poprzednią sobotę 15 września orliki Spójni rozegrali drugi turniej, który odbył się w Rzepinie. Na turniej ponownie nie dotarli młodzi adepci piłki nożnej z Torzymia, a tym razem podopiecznym Krzysztofa Gurgula udało się wygrać jedno potkanie.